W którymś momencie zaczynamy dorastać, zaczynamy rozumieć na czym polega nasze życie
Nawet najbardziej rozpieszczona, bogata i szczęśliwa osoba w którymś momencie zaczyna rozumieć, że nie zawsze jest po naszej myśli i ktoś nas k****właśnie krzywdzi
-bliski
-znajomy
-obcy
Nienawiść to słowo mnie prześladuje, niestety coraz częściej spotykane…
Kiedy rodzimy się to nie znamy świata, ludzi dopiero się uczymy, patrzymy, słuchamy uczymy się od innych, na początku wszyscy są weseli dzieci nie rozumieją, że dorosły ma problemy jakiekolwiek, w końcu natrafiamy na obca osobę, która zwraca ci uwagę, że jesteś Nie wychowana, bo się za głośno śmiejesz, ona ma zły humor? a ty jesteś szczęśliwa
Później rodzina karze ci się zmienić- pojawia się okres średni, czyli nastolatków wszyscy mówią że chcą dobrze „to dla twojego dobra, naprawdę ” ja to wszystko rozumiem ale komentarze „jak ty wyglądasz z tymi krostami, widzisz jak inne koleżanki wyglądają” nie pomaga nastolatce…
I przyjaciele….. to jest trudny temat i podziwiam przyjaźnie długo letnie i to bardzo wiedzcie, że zazdroszczę wam tego osoby do której możecie się zgłosić, porozmawiać, pośmiać ta osoba Cię nie oklamuje, nie zawiodłes się na niej, ufasz jej
O naszym życiu można wiele i długo każdy ma swoją historię inny scenariusz, to jest fajne i wymieniać się naszymi doświadczeniami
Piszę tutaj bo to pewna ucieczka od problemów wszystko można tu wylac i fajnie by było gdybyśmy połączyli te swoje historie przykre i wesołe wspierając się niektórzy tego potrzebują, a nie mają komu lub się wstydzą wiec zapraszam
Tematów chcę poruszyć wiele. Pierwszy raz tutaj więc wiecie taki stres ❤
